• Klusizm,  Sport,  Życie

    Kluska i dążenie do idealnej figury

    Nie od dziś wiadomo, że podstawą zgrabnej sylwetki jest, obok zdrowego odżywiania, regularna aktywność fizyczna.   No właśnie. Słowo regularna jest tutaj kluczowe. Niestety z tym jest u mnie różnie, a ostatnio nawet bardzo źle. Staram się trenować 3x w tygodniu. Ale coś od stycznia tego roku, średnio raz w miesiącu, miewałam dziurę około 10-cio dniową. I nawet nie pamiętam czym to było spowodowane. Teraz za to nastąpiła totalna katastrofa. Nie byłam na siłowni już od 26 dni! I nawet nie jestem pewna czy pójdę w tym tygodniu. Wszystko poszło nie tak. Klusizm zwyciężył. Najpierw były Święta Wielkanocne podczas których zaczęło mnie boleć gardło. Zaraz po nich poszłam raz na…

  • Klusizm,  Sport

    Kluska i siłownia

    Było już o tym, jak przez całe życie unikałam sportu, to teraz opowiem wam jak sport polubiłam.   Parę lat temu zaczęłam pracę w nowej firmie, która umożliwia swoim pracownikom posiadanie karty Multisport. No ok, przez pierwszy prawie rok zupełnie jej nie potrzebowałam ani nie chciałam. Ale dołączyła do mojego działu dziewczyna, która po pewnym czasie, gdy już się poznałyśmy i zaprzyjaźniłyśmy, zaczęła mnie zachęcać bym się z nią gdzieś wybrała po pracy. Padło na jogę. Szybko wyrobiłam sobie kartę Multisport i zaczęłyśmy chodzić. Często śmiałam się, że to idealny sport dla mnie bo nie wymaga zbytniego ruchu, skakania czy biegania. Po jakimś pół roku chodzenia na jogę, koleżanka stwierdziła,…

  • Klusizm,  Odżywianie,  Życie

    Kluska i jedzenie

    Dziś Tłusty Czwartek, więc w sam raz by napisać coś o odżywianiu. Czasem sobie myślę, że teoretycznie mogłabym mieć figurę modelki, gdyby nie jedna mała rzecz – mianowicie kocham jeść. 😛 Od dziecka byłam wszystkożerna, z 3 małymi wyjątkami. Nie lubię kminku (pamiętacie jak w prawie każdym chlebie on był? Ja zawsze wydłubywałam), natki pietruszki oraz papryki. Nie wiem czemu ale nie potrafię znieść smaku i zapachu papryki. Moja rodzina wielce nad tym ubolewa bo oni uwielbiają a przeze mnie odpada część potraw, która ją zawiera jako składnik. Ewentualnie robimy zamianę na coś innego ale wtedy wiadomo, nie ten smak. Generalnie całe życie jadłam co chciałam i ile chciałam. I…

  • Klusizm,  Życie

    Kluska i soboty

    Zobaczyłam ten obrazek powyżej niedawno w internecie i bardzo mi się spodobał. Opisuje on idealnie osobowość Kluski. Kocham spać a jednocześnie mam wiele pomysłów, które chciałabym zrealizować, stos książek do przeczytania i tysiąc filmów do obejrzenia, o serialach nie wspominając. Dlatego jak większość pracujących ludzi z utęsknieniem czekam na weekend.   A dzień zwany sobotą kocham i nienawidzę jednocześnie. Kocham tak do mniej więcej godziny 10 rano, później wychodzi jak zwykle i już przestaje mnie to cieszyć.   Moja sobota wygląda tak: nareszcie jest to dzień gdy wyłączam budzik, lub przestawiam go z godz 5:40 na 9:00 i mogę się cudownie wyspać. Nic mnie nie budzi, nikt mnie nie goni,…

  • Klusizm,  Odżywianie,  Sport,  Życie

    Kluska i postanowienia noworoczne

    No to mamy 2019 rok! Jak co roku wraz z magiczną zmianą daty większość ludzi robi sobie postanowienia. Muszę przyznać, że dawniej nigdy takowych nie robiłam bo jakoś nie czułam potrzeby. Zaczęłam o tym myśleć dopiero jakieś 2-3 lata temu. W sumie wtedy też zaczęłam obserwować Panią Swojego Czasu (https://www.paniswojegoczasu.pl/) i się od niej uczyć. Dalej daleko mi do organizowania i zarządzania sobą w czasie ale przynajmniej jestem tego świadoma jak nic nie umiem i jak wiele jeszcze muszę się nauczyć.   Tak więc od tych paru lat wymyślam co święta nowe postanowienia noworoczne, po czym po roku okazuje się, że nic z tego nie zostało zrealizowane!   Moje odwieczne…

  • Klusizm,  Życie

    Kluska mówi cześć!

    Cześć, jestem Kluska. Tzn naprawdę mam na imię Agata ale w tym miejscu będę Kluską i spróbuję pokazać wam mój świat oraz przedstawić pewną nową filozofię życiową zwaną Klusizmem. 😛 Na początku kim jest Kluska? Jest to zwyczajna, przeciętna dziewczyna, kobieta już, na chwilę obecną w wieku nieco ponad 30 lat (choć czasem czuje się na 17 a czasem na 26). Prowadzi trochę nudne i w miarę spokojne życie, choć niestety ostatnie miesiące dość mocno dały jej w kość. Mieszka dalej z rodziną bo tak wyszło. Sama nigdy nie chciała, z obcymi ludźmi bez sensu skoro można dzielić dach z kimś bliskim, jedyną opcją by się wyprowadzić było zamieszkanie z…