Klusizm,  Lifestyle,  Podróże

Kluska na Malcie

I to bynajmniej nie tej w Poznaniu. 😉

Uwaga – wpis jest dość długi, plus dodany jakieś 2 tygodnie po powrocie… Ach, ten mój Klusizm..

 

Otóż ostatnio byłam na wakacjach. Po raz pierwszy bez faceta, bez Robala. Z koleżanką, również singielką jak ja. Zgadałyśmy się pewnego razu na Facebooku i stwierdziłyśmy, że możemy razem gdzieś pojechać. Padło na Maltę. Cudowna wysepka, pełna pięknych krajobrazów i mnóstwa zabytków. Po pierwszym szoku jakim był ruch lewostronny, szalony kierowca wiozący nas z lotniska do hotelu na drugim końcu wyspy, trochę pustynnych, szaro-burych i ‘suchych’ krajobrazach, zakochałam się w tym państwie i bardzo chciałabym kiedyś tam jeszcze wrócić bo podczas tych 7 dni nie udało mi się wszystkiego zobaczyć.

 

Opcję, którą koleżanka wybrała, to była wycieczka organizowana przez biuro podróży, hotel 4-rogwiazdkowy oraz wyżywienie HB czyli śniadania i obiadokolacje. Dodatkowo wykupiłyśmy sobie 2 wycieczki zorganizowane by jeszcze więcej zobaczyć.

Jako, że żadna z nas nie czuła się na siłach by prowadzić auto po lewej stronie, to za 21 euro kupiłyśmy kartę na transport publiczny na 7 dni i dzięki temu mogłyśmy się dowolnie przemieszczać po całej wyspie jak i sąsiedniej Gozo. Polecam taki środek transportu choć do autobusów na Malcie trzeba mieć ogrom cierpliwości bo jeżdżą jak chcą a rozkład jazdy jest im obcy. Parę razy musiałyśmy biec na przystanek bo autobus się pojawiał przed czasem a raz czekałyśmy dobrą godzinę zanim przyjechał by zabrać nas pod hotel z powrotem. No ale czy gdzieś nam się spieszyło? Byłyśmy przecież na wakacjach i mogłyśmy robić co chcemy!

 

Sobota – przyjazd

Do hotelu dotarłyśmy już po południu więc czas spędziłyśmy na zwiedzaniu hotelu, ogrodu, plaży oraz spotkaniu z rezydentem i odpoczynek.

 Widok z hotelu na zatokę

Niedziela

Wyprawa na plażę zwaną Paradise Beach. Opalanko, podczas którego jak zwykle się spaliłam bo jak na Kluskę przystało nie umiem w opalanie. xD Smarowałam się filtrem 50 i myślałam, że całkiem dokładnie ale jakoś tak wyszło, że zapomniałam o stopach, pod kolanami i pod pachami. Wieczorem wyglądałam jak czerwono-biała krowa. 😛

 Rajska plaża ukryta w zatoczce
 

W drugiej połowie dnia zwiedziłyśmy też jeszcze na szybko Popeye Village, wioskę zbudowaną na potrzeby musicalu “Popeye” z 1980 r. Tylko z zewnątrz bo wejście było płatne ale i tak zrobiła ona na mnie duże wrażenie!

 
 
 

Poniedziałek

Rano opalanie na plaży przy hotelu. Koleżanka na słońcu a ja jak stara babcia na leżaczku pod parasolem i w ubraniu. Lol.

Za to później pojechałyśmy zwiedzić stolicę Malty – Valettę. Piękne miasto, pełne zabytków i wąskich uliczek, które uwielbiam!

 Fontanna Trytona
 Cudne wąskie uliczki
 
 
 
 

Wtorek

Tego dnia byłyśmy na wykupionej u rezydenta wycieczce pt. Perły Malty. Czyli jeździłyśmy wraz z innymi ludźmi autobusem po wyspie i zwiedzałyśmy różne miejsca.

Najpierw miejscowość Mosta i zabytkowy kościół z ogromną rotundą.

 

Później piękny ogród San Anton, gdzie była chwila wytchnienia w cieniu od upału jaki był praktycznie codziennie. 😉

 
 Wolno żyjące żółwie 😉

Następnie pojechaliśmy do wytwórni wszystkiego ze szkła – Mdina Glass, gdzie można było kupić sobie pamiątkę. Ja kupiłam sobie i dla siostry bransoletkę. 🙂

 
 

Kolejne miejsce jakie zobaczyliśmy było to nadbrzeże, gdzie za 8 euro był mini rejs łódką by zobaczyć słynne Blue Grotto, czyli naturalne jaskinie wyżłobione w skałach. Całkiem ładne widoczki i piękna niebieska woda. 🙂

 
 
 
 

I ostatnie dwa miejsca, czyli miejscowości Rabat i Mdina. Rabat znaczy po arabsku ‚przedmieścia’ a Mdina ‚starówka’. W tej pierwszej zjedliśmy obiad oraz zwiedziliśmy katakumby św. Pawła. A w tej drugiej był czas wolny na samodzielne zwiedzanie oraz podziwianie pięknego widoku z murów na inne części Malty.

 
 

 
 Widać, że była to kiedyś kolonia brytyjska 😉
 
 Widok z murów na Mostę i Rotundę
 

I na koniec powrót do hotelu, w sam raz na kolację.

 

Środa

Druga wykupiona wycieczka, tym razem rejs statkiem wokół Malty, z przystankiem na wyspie Comino i podziwianiem Blue Lagoon. I faktycznie – Błękitna Laguna okazała się być przepiękna ale ludzi na niej jak ‘mrówków’, więc zostawiłam koleżankę, która musiała się wykąpać, sama zaś udałam się na wycieczkę w dalsze rejony.
Dotarłam do Crystal Lagoon, gdzie kilka osób skakało z klifów do wody i wszystko to było kręcone dronem. Fajnie.

Po czym poszłam dalej, tym razem wgłąb wyspy, zatoczyłam wielkie koło i od drugiej strony wróciłam do przystani gdzie cumowały statki i do koleżanki.

 
 
 
 
 
 Crystal Lagoon
 

Powrót do portu w Sliemie i później powrót do hotelu.

 

Czwartek

Drugi dzień, który praktycznie cały spędziłyśmy na plaży i opalaniu. Moje poparzenia słoneczne zdążyły się w miarę zagoić, więc mogłam spokojnie dorobić sobie nowych. xD

 Golden Beach

Po czym po południu wróciłyśmy do hotelu, chwilę odpoczęłyśmy, przebrałyśmy się i podjechałyśmy na drugą stronę zatoki do miasteczka Mellieha by kupić pamiątki dla rodziny i przyjaciół.

 
 

 
 

Wróciłyśmy na nogach po drodze zwiedzając i podziwiając okolicę.

 

Piątek

Rano znów opalanie na przyhotelowej plaży a ja znowu siedziałam pod parasolem w ubraniu bo byłam poparzona. Jednocześnie obmyślałam plan wycieczki na wyspę Gozo.

 

Trochę później, po odświeżeniu się, zrobiłyśmy sobie mini sesję zdjęciową na pamiątkę w ogrodzie hotelowym.

Zrobiło się popołudnie gdy udałyśmy się na prom płynący na Gozo. Czasu niestety nie było za wiele więc po przypłynięciu pojechałyśmy tylko do głównego miasta zwanego Victoria bądź Rabat. Tam zjadłyśmy obiad i zwiedziłyśmy zabytkową Cytadelę. I trzeba było już wracać by się pakować bo powrót do Polski miałyśmy następnego dnia wcześnie rano.

 

 

 Widoki z murów Cytadeli
 
 
 

 

Czasem robiło mi się smutno, że nie ma przy mnie ukochanej osoby, ale z koleżanką było równie fajnie i wesoło, choć ja najchętniej zrezygnowałabym z opalania na rzecz zwiedzania a ona na odwrót. Ale udało nam się pójść na kompromis i dzięki temu każda spędziła udane wakacje. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *