Klusizm,  Mężczyźni,  Osobiste,  Związki

Kluska i portale randkowe

Dawno nic tu nie pisałam, i to jest właśnie ten mój Klusizm, z którym tak usilnie walczę. Słomiany zapał, brak konsekwencji, wieczny brak czasu, nie ogarnianie tej kuwety.

 

Ale, ale, żeby nie było, że przez ten czas kompletnie nic nie robiłam, to powiem wam, że zarejestrowałam się na kilku portalach randkowych i przez cały sierpień próbowałam kogoś poznać.

 

Miejsc było 4: Zaadoptuj Faceta, Sympatia, Badoo i Tinder.

Rozmawiałam na czatach z parunastoma ale na żywo spotkałam się tylko z 6. Dla niektórych może być to duża liczba, dla mnie taka średnia. Już przerabiałam całe to randkowanie online parę lat temu więc mogę powiedzieć, że mam spore doświadczenie, ale to temat na osobny wpis.

 

Co mogę powiedzieć o poznanych mężczyznach?

Pierwszy z pozoru był całkiem miłym programistą o przenikliwym wzroku i z jako jedynym spotkałam się dwa razy. Jednak okazało się, że on nie szuka stałego związku więc podziękowałam. On też przestał się odzywać.

 

Drugi był trenerem na siłowni. Niby wesoło się gadało i miło spędziłam czas, jednak z mojej strony to nie było to. On jeszcze pisał parę razy po spotkaniu ale chyba wyczuł mój brak zainteresowania bo przestał.

 

Trzeci był sporo młodszy ode mnie bo aż 5 lat. Mega wesoły ekstrawertyk aż ja, dość mocna introwertyczka, w pewnym momencie poczułam się ciut przytłoczona. Poszliśmy do kina i było to ogólnie bardzo miło spędzone popołudnie. Ja mu się ewidentnie spodobałam bo jeszcze pisaliśmy parę razy ale w pewnym momencie przestał – może poznał kogoś lepszego i w swoim wieku. 😉

 

Czwarty pan, prawnik z wykształcenia ale niepracujący w zawodzie. Inteligentny, przystojny choć niemal już całkowicie siwy, mimo że raptem 3 lata starszy. Ale widocznie takie geny. Dobrze się nam rozmawiało i o dziwo po spotkaniu również się odezwał i nadal odzywa(ł). Teoretycznie raz na tydzień jest/był jakiś kontakt, próbuję go dyskretnie namówić na drugie spotkanie, bo jak inaczej mamy się poznać ale coś średnio chętny się wydaje. Tzn pisze, że jest na tak ale nic więcej się nie dzieje. I w sumie ostatni raz pisaliśmy ponad tydzień temu więc w sumie nie wiem czy jeszcze się odezwie. Jasne, ja też mogę napisać i to czyniłam ale nie zauroczył mnie on na tyle by tak bardzo mi zależało. Choć trochę chciałabym właśnie się spotkać drugi raz by zobaczyć bardziej jaki on jest. Poczekam może jeszcze parę dni i napiszę co słychać.

 

Piąty okazał się strażakiem i fotografem amatorem. Również bardzo sympatyczny i było mnóstwo tematów do rozmów, niestety miał jedną małą wadę – sięgał mi chyba do ramienia. Jednak z racji swojego dość wysokiego wzrostu marzy mi się również wysoki mężczyzna. Kontakt mamy ale może on być tylko moim kumplem niż coś więcej.

 

I na końcu ostatni facet, z którym się spotkałam, zanim wraz z dniem 1 września skasowałam wszystkie konta ze wszystkich serwisów randkowych. Wysoki, nawet przystojny ale w moim typie brunet z zarostem. Mega inteligentny, wygadany, spędziłam z nim bardzo ciekawe popołudnie. I był on jednym facetem gdzie z mojej strony coś zaiskrzyło, po raz pierwszy i jedyny miałam ochotę się do niego przytulić i bliżej poznać. Niestety było to chyba jednostronne. Po spotkaniu dzień później owszem, napisał, że dziękuje i fajnie było mnie poznać, zamieniliśmy jeszcze parę miłych zdań i tyle. Później nastąpiły 4 dni ciszy a piątego dnia rano usunęłam konto. Ale żeby nie było – czwartego dnia zostawiłam mu wiadomość, że znikam bo tak sobie postanowiłam być na tym portalu tylko przez wakacje, lecz gdyby chciał się jeszcze kiedyś spotkać czy pogadać to zostawiam mu swój numer. Nie wiem czy to przeczytał bo ten serwis nie pokazywał aktywności czy odczytania wiadomości. Ale wiem jedno – nie odezwał się i raczej już się nie odezwie. No szkoda.

 

I póki co tyle moich przygód. Pisali do mnie fetyszyści stóp, szukający trzeciej osoby do trójkąta, fani szybkich numerków i ‘friends with benefits’ a raz nawet dostałam ofertę zagrania w filmie porno. LOL.

W pewnym momencie miałam też wrażenie, że przejrzałam już wszystkie profile i w całym Internecie nie ma nikogo ciekawego. Może faktycznie tak jest bo raczej każdy w miarę ogarnięty facet nie siedzi na Badoo i nie szuka żony a raczej ma inne sposoby na poznanie kogoś fajnego.

A ja już naprawdę nie mam pomysłów gdzie można poznać osobę, która chciałaby mnie bliżej poznać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *