• Mężczyźni,  Osobiste,  Związki

    Gdzie ci mężczyźni???

    Powiedzcie mi gdzie lub jak można spotkać i poznać normalnego faceta? Takiego, który nie boi się poważnego związku, ślubu, zobowiązań. Jednocześnie potrafi kochać i chce tej miłości? Gdzie tacy są?   Coraz bardziej mam wrażenie że coś w życiu przegapiłam. Gdzieś chyba ominął mnie moment poznawania fajnych mężczyzn i teraz zostały mi niedobitki.   Na studiach nie było nikogo ciekawego. W pracy też nikogo nie poznałam, a jeśli ktoś był warty uwagi to jednocześnie już np. żonaty. Na siłowni albo sami młodzi albo dużo starsi ode mnie. Do klubów, dyskotek rzadko chodziłam, a jeśli już to ze znajomymi i nikogo się nie poznawało. Nikt mnie nigdy nie zaczepił na ulicy,…

  • Lifestyle,  Osobiste,  Życie

    Kluska i tatuaże

    Właśnie zrobiłam sobie tatuaż. Trzeci. I to nieprawda, że jak zrobi się jeden to od razu chce się kolejne. I więcej i więcej. U mnie to tak nie działa. Pierwszy zrobiłam w wieku 19 lub 20 lat i był w sumie robiony dlatego, że większość moich znajomych sobie wtedy robiła. I moja młodsza siostra też. Bo to stało się nagle modne zrobić sobie tatuaż. Najlepiej w dole pleców. I koniecznie tribala. Jak ja się cieszę, że nie uległam tej modzie tak do końca! Teraz by to było ciut obciachowe. 😉 Ale jednak zrobiłam. Owszem, w dolnej części pleców ale nie na środku tylko po prawej stronie. I nie tribala ale…

  • Osobiste,  Życie

    Kluska ma dziś urodziny

    Happy Birthday to me!   Zróbmy małe podsumowanie: Wiek: 34 Mąż: 0 Dzieci: 0 Jakiś facet, narzeczony: 0 Ktokolwiek? … Kot: 1   Czyli wychodzi na to, że robię się pomału starą panną. Choć mentalnie czasem czuję się na 17 a czasem na 26 lat.   Trochę smutne te urodziny. Jeszcze rok temu miałam fajnego faceta i to jego najbardziej mi brakuje. Kogoś do przytulenia, pogadania, wyjścia gdzieś razem, codziennych rozmów. W ogóle myślałam, że może w tym roku nareszcie zamieszkamy razem, może on się oświadczy, weźmiemy ślub i gdzieś za rok jakieś dziecko? Ginekolog mnie straszy żeby się wyrobić z pierwszym dzieckiem do 35 roku życia. No to peszek…