• Klusizm,  Sport

    Kluska i siłownia

    Było już o tym, jak przez całe życie unikałam sportu, to teraz opowiem wam jak sport polubiłam.   Parę lat temu zaczęłam pracę w nowej firmie, która umożliwia swoim pracownikom posiadanie karty Multisport. No ok, przez pierwszy prawie rok zupełnie jej nie potrzebowałam ani nie chciałam. Ale dołączyła do mojego działu dziewczyna, która po pewnym czasie, gdy już się poznałyśmy i zaprzyjaźniłyśmy, zaczęła mnie zachęcać bym się z nią gdzieś wybrała po pracy. Padło na jogę. Szybko wyrobiłam sobie kartę Multisport i zaczęłyśmy chodzić. Często śmiałam się, że to idealny sport dla mnie bo nie wymaga zbytniego ruchu, skakania czy biegania. Po jakimś pół roku chodzenia na jogę, koleżanka stwierdziła,…

  • Odżywianie,  Przepis

    Dutch Baby czyli przepyszny omlet pieczony

    Ten omlet stał się hitem u mnie na śniadanie w weekendy kiedy mam trochę więcej czasu.   Przepis podesłał mi kolega z pracy, tu oryginalny link: https://foodwishes.blogspot.com/2014/10/dutch-babies-almost-as-easy-to-make-as.html A ja go przekonwertowałam na nasze i te proporcje są idealne, omlet zawsze wychodzi!   Co potrzeba – przede wszystkim dobrej żeliwnej patelni. Jak takiej nie mamy może być inna patelnia np. z odpinaną rączką. Generalnie coś, co można włożyć do piekarnika a wcześniej rozgrzać na kuchence. Spotkałam się też z opcją naczynia żaroodpornego lub formy do tart, wtedy je rozgrzewamy bezpośrednio w piekarniku. Oraz blender.   Składniki: 3 jajka o temperaturze pokojowej 160 ml letniego mleka (używam krowiego) 60 g mąki (używam…

  • Lifestyle,  Osobiste,  Życie

    Kluska i tatuaże

    Właśnie zrobiłam sobie tatuaż. Trzeci. I to nieprawda, że jak zrobi się jeden to od razu chce się kolejne. I więcej i więcej. U mnie to tak nie działa. Pierwszy zrobiłam w wieku 19 lub 20 lat i był w sumie robiony dlatego, że większość moich znajomych sobie wtedy robiła. I moja młodsza siostra też. Bo to stało się nagle modne zrobić sobie tatuaż. Najlepiej w dole pleców. I koniecznie tribala. Jak ja się cieszę, że nie uległam tej modzie tak do końca! Teraz by to było ciut obciachowe. 😉 Ale jednak zrobiłam. Owszem, w dolnej części pleców ale nie na środku tylko po prawej stronie. I nie tribala ale…

  • Klusizm,  Sport,  Życie

    Kluska i sport

    Odkąd pamiętam, unikałam wszelkiej aktywności fizycznej jak mogłam.   W podstawówce, przez pierwsze 3 klasy zamiast wychowania fizycznego był u mnie basen. Niestety byłam opornym dzieckiem i do tej pory nie potrafię pływać. Wręcz panicznie boję się głębokiej wody. Z tego co pamiętam chodziłam może przez rok, góra dwa, a później już miałam załatwione zwolnienie. PŁYWANIE – ODPADA   Później nadeszły wyższe klasy szkoły podstawowej i tzw. WF. Przez kolejne 4 lata miałam bodajże dwie nauczycielki. Pierwsza dość łagodna, więc czasami jak była brzydka pogoda (a do sali gimnastycznej mieliśmy daleko), zamiast iść, siadaliśmy w klasie i graliśmy np. w planszówki czy inne miłe i niewymagające większej aktywności zabawy. Ale pojawiła…

  • Odżywianie,  Przepis

    Wołowina z porem i marchewką

    Dziś danie na słono, idealne np. na obiad.   I od razu przyznaję się bez bicia – zerżnęłam ten przepis z obiadu w pracy. A mianowicie od firmy FitBoxy, która dostarcza lodówki ze zdrowymi i całkiem smacznymi daniami gotowymi – nic tylko podgrzać i zjeść. A jako, że spis produktów był na opakowaniu, a ja lubię gotować i eksperymentować, postanowiłam zrobić sobie swoją wersję jednego z ich dań. I nieskromnie przyznam, że wyszło mi bardzo dobre! 😀   Składniki: 400 g mielonej wołowiny (miałam taką pakowaną z Biedronki) 1 średnia cebula 2 większe marchewki 1 średni por odrobina tłuszczu (oliwy, oleju) do podsmażenia woda 😀 sól pieprz gałka muszkatołowa czosnek…

  • Odżywianie,  Przepis

    Pudding chia, który zawsze wychodzi

    Uwielbiam proste przepisy. Im mniej składników i prostsze wykonanie, tym lepiej.   Testując różne diety, jadłospisy itp. bywało, że spędzałam w kuchni całe wieczory, nawet 2-3 h! W końcu powiedziałam dość, dziękuję za takie zdrowe odżywianie. Przestałam robić skomplikowane posiłki na rzecz kilkuskładnikowych i wystarczających na parę dni by nie musieć codziennie stać przy garach. Obecnie jestem coraz bliżej ułożenia sobie jadłospisu idealnego, czyli takiego jaki mnie pasuje i jaki ja chcę. Najgorzej jednak rozpocząć (znowu Klusizm mnie powstrzymuje) ale metodą małych kroków wierzę, że mi się uda. 😛   Kawę w pracy piję zawsze o godzinie 10. To też idealny czas na drugie śniadanie. A wiadomo, że wtedy pasuje…

  • Klusizm,  Odżywianie,  Życie

    Kluska i jedzenie

    Dziś Tłusty Czwartek, więc w sam raz by napisać coś o odżywianiu. Czasem sobie myślę, że teoretycznie mogłabym mieć figurę modelki, gdyby nie jedna mała rzecz – mianowicie kocham jeść. 😛 Od dziecka byłam wszystkożerna, z 3 małymi wyjątkami. Nie lubię kminku (pamiętacie jak w prawie każdym chlebie on był? Ja zawsze wydłubywałam), natki pietruszki oraz papryki. Nie wiem czemu ale nie potrafię znieść smaku i zapachu papryki. Moja rodzina wielce nad tym ubolewa bo oni uwielbiają a przeze mnie odpada część potraw, która ją zawiera jako składnik. Ewentualnie robimy zamianę na coś innego ale wtedy wiadomo, nie ten smak. Generalnie całe życie jadłam co chciałam i ile chciałam. I…

  • Osobiste,  Życie

    Kluska ma dziś urodziny

    Happy Birthday to me!   Zróbmy małe podsumowanie: Wiek: 34 Mąż: 0 Dzieci: 0 Jakiś facet, narzeczony: 0 Ktokolwiek? … Kot: 1   Czyli wychodzi na to, że robię się pomału starą panną. Choć mentalnie czasem czuję się na 17 a czasem na 26 lat.   Trochę smutne te urodziny. Jeszcze rok temu miałam fajnego faceta i to jego najbardziej mi brakuje. Kogoś do przytulenia, pogadania, wyjścia gdzieś razem, codziennych rozmów. W ogóle myślałam, że może w tym roku nareszcie zamieszkamy razem, może on się oświadczy, weźmiemy ślub i gdzieś za rok jakieś dziecko? Ginekolog mnie straszy żeby się wyrobić z pierwszym dzieckiem do 35 roku życia. No to peszek…

  • Mężczyźni,  Związki,  Życie

    Kluska i Robal

    W poprzednim wpisie wspomniałam o kimś, kto niejako stworzył Kluskę. On stworzył mnie, a ja jego – Robala. Kluska i Robal, para idealnie niedobrana lub niedobranie idealna. Dziś z okazji Walentynek chciałam co nieco o nim napisać. Mówi się że do trzech razy sztuka. Też tak myślałam. W swoim nieco ponad trzydziestoletnim życiu miałam 3 poważne związki. Pierwszy trwał ok 2 lat, drugi 6,5 roku a ostatni 3 lata. I wierzyłam, że ten trzeci będzie już ostatnim. Że jesteśmy w takim wieku, że o miłości i życiu myśli się poważnie. Że zamieszkamy razem, może nawet weźmiemy ślub, założymy rodzinę. A nasza miłość oparta na solidnej przyjaźni przetrwa wszystko.   Poznaliśmy…

  • Klusizm,  Sport,  Życie

    Wygląd zewnętrzny Kluski

    I w sumie skąd się wziął ten przydomek? Odkąd pamiętam lubiłam jeść i byłam całkiem dorodnym dzieckiem. Ani bardzo grubym, ani też zbyt chudym. Takim pomiędzy. I tak mi zostało do dziś. Mam 175 cm wzrostu (wysoka jestem po tatusiu, który ma 192 cm) i ważę ok 65-66 kg. Moje BMI to 21,31 i jest to prawidłowy wskaźnik. Aczkolwiek jestem ‘grubokoścista’ jak to mówię i mimo takiego wzrostu i wagi spodnie zawsze kupuję rozmiar L lub 40, a wszelkie bluzki, t-shirty i swetry to przeważnie M/38. Choć ostatnio moda na oversize sprawiła, że uwielbiam wszystko co za duże, szerokie a producenci ubrań często tworzą tak duże ‘S-ki’, że i na…