• Lifestyle,  Odżywianie

    Kluska na warsztatach kulinarnych

    Lubię gotować. Jakiś czas temu mignęła mi na Facebooku reklama warsztatów kulinarnych. Weszłam na stronę, zobaczyłam ofertę, cenę, zastanowiłam się… i zapisałam.   I tak oto w sobotę wylądowałam na warsztatach kulinarnych kuchni japońskiej. Bo Japonia to nie tylko sushi i ryby. Oprócz owoców morza zdarza im się też jeść i mięso. 😉 W grupie dziesięcioosobowej w ciągu 4 h przygotowywaliśmy i jedliśmy 5 japońskich dań.   Jako pierwsze zrobiliśmy kulki z tofu i krewetek zwane hiryozu. Co prawda smażone na głębokim tłuszczu, czego staram się unikać, ale z drugiej strony raz na czas można czegoś takiego spróbować. Smakowały mi i już kombinuję jak zrobić coś podobnego w domu ale…

  • Klusizm,  Lifestyle,  Podróże

    Kluska na Malcie

    I to bynajmniej nie tej w Poznaniu. 😉 Uwaga – wpis jest dość długi, plus dodany jakieś 2 tygodnie po powrocie… Ach, ten mój Klusizm..   Otóż ostatnio byłam na wakacjach. Po raz pierwszy bez faceta, bez Robala. Z koleżanką, również singielką jak ja. Zgadałyśmy się pewnego razu na Facebooku i stwierdziłyśmy, że możemy razem gdzieś pojechać. Padło na Maltę. Cudowna wysepka, pełna pięknych krajobrazów i mnóstwa zabytków. Po pierwszym szoku jakim był ruch lewostronny, szalony kierowca wiozący nas z lotniska do hotelu na drugim końcu wyspy, trochę pustynnych, szaro-burych i ‘suchych’ krajobrazach, zakochałam się w tym państwie i bardzo chciałabym kiedyś tam jeszcze wrócić bo podczas tych 7 dni…

  • Mężczyźni,  Osobiste,  Związki

    Gdzie ci mężczyźni???

    Powiedzcie mi gdzie lub jak można spotkać i poznać normalnego faceta? Takiego, który nie boi się poważnego związku, ślubu, zobowiązań. Jednocześnie potrafi kochać i chce tej miłości? Gdzie tacy są?   Coraz bardziej mam wrażenie że coś w życiu przegapiłam. Gdzieś chyba ominął mnie moment poznawania fajnych mężczyzn i teraz zostały mi niedobitki.   Na studiach nie było nikogo ciekawego. W pracy też nikogo nie poznałam, a jeśli ktoś był warty uwagi to jednocześnie już np. żonaty. Na siłowni albo sami młodzi albo dużo starsi ode mnie. Do klubów, dyskotek rzadko chodziłam, a jeśli już to ze znajomymi i nikogo się nie poznawało. Nikt mnie nigdy nie zaczepił na ulicy,…

  • Klusizm,  Sport,  Życie

    Kluska i dążenie do idealnej figury

    Nie od dziś wiadomo, że podstawą zgrabnej sylwetki jest, obok zdrowego odżywiania, regularna aktywność fizyczna.   No właśnie. Słowo regularna jest tutaj kluczowe. Niestety z tym jest u mnie różnie, a ostatnio nawet bardzo źle. Staram się trenować 3x w tygodniu. Ale coś od stycznia tego roku, średnio raz w miesiącu, miewałam dziurę około 10-cio dniową. I nawet nie pamiętam czym to było spowodowane. Teraz za to nastąpiła totalna katastrofa. Nie byłam na siłowni już od 26 dni! I nawet nie jestem pewna czy pójdę w tym tygodniu. Wszystko poszło nie tak. Klusizm zwyciężył. Najpierw były Święta Wielkanocne podczas których zaczęło mnie boleć gardło. Zaraz po nich poszłam raz na…

  • Odżywianie,  Przepis

    Idealna owsianka czekoladowa

    Chodziła za mną już jakiś czas owsianka czekoladowa. Aż w końcu, korzystając z weekendu majowego i większej ilości czasu rano – zrobiłam ją! Jest cudowna, przepyszna, aksamitna, idealna! Łapcie przepis. 🙂   Składniki: 100 ml mleka (krowiego lub roślinnego) 100 ml wody 50 g płatków owsianych łyżeczka kakao (ok. 5 g) łyżeczka słodzidła, u mnie ksylitol (ok. 5 g) lub więcej jeśli chcecie bardziej słodkie łyżeczka masła orzechowego (ok. 10 g) ulubione dodatki jak np. jagody goji, nasionka, orzechy lub owoce   Wykonanie: Do odpowiedniej wielkości garnuszka wlewam mleko i wodę, stawiam na kuchence i zagotowuję. Dorzucam płatki owsiane i co pewien czas mieszając (by nie wykipiało) gotuję ok 3-4…

  • Klusizm,  Odżywianie

    Kluska i 6 tygodni redukcji – małe podsumowanie

    W końcu na poważnie wzięłam się za siebie i zaczęłam liczyć kalorie.   Na początku, ku mojemu zaskoczeniu, szło mi całkiem nieźle. Kaloryczność poniżej mojego całkowitego zapotrzebowania, mogłam sobie nawet pozwolić na jakąś słodycz. A i bilanse tygodniowe wyglądały całkiem w porządku. Tydzień 1 średnia: 1745 kcal Tydzień 2 średnia: 1830 kcal Tydzień 3 średnia: 1690 kcal Tydzień 4 średnia: 1930 kcal Tydzień 5 średnia: 2060 kcal Tydzień 6 średnia: 2330 kcal   Jak widać psuć się zaczęło w 5 tygodniu, kiedy to nastały Święta Wielkanocne. Nie hamowałam się zbytnio ale też nie obżerałam na maksa. Po prostu jako Kluska za bardzo kocham ciasta. 😀 No i coś mi po…

  • Klusizm,  Sport

    Kluska i siłownia

    Było już o tym, jak przez całe życie unikałam sportu, to teraz opowiem wam jak sport polubiłam.   Parę lat temu zaczęłam pracę w nowej firmie, która umożliwia swoim pracownikom posiadanie karty Multisport. No ok, przez pierwszy prawie rok zupełnie jej nie potrzebowałam ani nie chciałam. Ale dołączyła do mojego działu dziewczyna, która po pewnym czasie, gdy już się poznałyśmy i zaprzyjaźniłyśmy, zaczęła mnie zachęcać bym się z nią gdzieś wybrała po pracy. Padło na jogę. Szybko wyrobiłam sobie kartę Multisport i zaczęłyśmy chodzić. Często śmiałam się, że to idealny sport dla mnie bo nie wymaga zbytniego ruchu, skakania czy biegania. Po jakimś pół roku chodzenia na jogę, koleżanka stwierdziła,…

  • Odżywianie,  Przepis

    Dutch Baby czyli przepyszny omlet pieczony

    Ten omlet stał się hitem u mnie na śniadanie w weekendy kiedy mam trochę więcej czasu.   Przepis podesłał mi kolega z pracy, tu oryginalny link: https://foodwishes.blogspot.com/2014/10/dutch-babies-almost-as-easy-to-make-as.html A ja go przekonwertowałam na nasze i te proporcje są idealne, omlet zawsze wychodzi!   Co potrzeba – przede wszystkim dobrej żeliwnej patelni. Jak takiej nie mamy może być inna patelnia np. z odpinaną rączką. Generalnie coś, co można włożyć do piekarnika a wcześniej rozgrzać na kuchence. Spotkałam się też z opcją naczynia żaroodpornego lub formy do tart, wtedy je rozgrzewamy bezpośrednio w piekarniku. Oraz blender.   Składniki: 3 jajka o temperaturze pokojowej 160 ml letniego mleka (używam krowiego) 60 g mąki (używam…

  • Lifestyle,  Osobiste,  Życie

    Kluska i tatuaże

    Właśnie zrobiłam sobie tatuaż. Trzeci. I to nieprawda, że jak zrobi się jeden to od razu chce się kolejne. I więcej i więcej. U mnie to tak nie działa. Pierwszy zrobiłam w wieku 19 lub 20 lat i był w sumie robiony dlatego, że większość moich znajomych sobie wtedy robiła. I moja młodsza siostra też. Bo to stało się nagle modne zrobić sobie tatuaż. Najlepiej w dole pleców. I koniecznie tribala. Jak ja się cieszę, że nie uległam tej modzie tak do końca! Teraz by to było ciut obciachowe. 😉 Ale jednak zrobiłam. Owszem, w dolnej części pleców ale nie na środku tylko po prawej stronie. I nie tribala ale…

  • Klusizm,  Sport,  Życie

    Kluska i sport

    Odkąd pamiętam, unikałam wszelkiej aktywności fizycznej jak mogłam.   W podstawówce, przez pierwsze 3 klasy zamiast wychowania fizycznego był u mnie basen. Niestety byłam opornym dzieckiem i do tej pory nie potrafię pływać. Wręcz panicznie boję się głębokiej wody. Z tego co pamiętam chodziłam może przez rok, góra dwa, a później już miałam załatwione zwolnienie. PŁYWANIE – ODPADA   Później nadeszły wyższe klasy szkoły podstawowej i tzw. WF. Przez kolejne 4 lata miałam bodajże dwie nauczycielki. Pierwsza dość łagodna, więc czasami jak była brzydka pogoda (a do sali gimnastycznej mieliśmy daleko), zamiast iść, siadaliśmy w klasie i graliśmy np. w planszówki czy inne miłe i niewymagające większej aktywności zabawy. Ale pojawiła…